Zycie pozagrobowe

Odpowiedzi ze Słowa Bożego

Życie pozagrobowe


Moi drodzy przyjaciele,

Z łaski Chrystusowej dzisiaj kolejny raz spotykamy się w programie „Odpowiedzi ze Słowa Bożego”.

Za pośrednictwem tego programu  próbujemy z łaski Chrystusa i wyłącznie w oparciu o Słowo Boże przedstawić nasze stanowisko i zrozumienie w kwestiach i tematach, o które zapytują nas oglądający.

Dziękujemy Bogu za wszystkie nadesłane przez Was pytania, które dają nam okazję i inspirację do kontynuowania z radością  tego programu.

Dziś chcielibyśmy odpowiedzieć na kolejne pytanie, zadane przez 12- letnią Georgię z Egio koło Patry.

Brzmi ono następująco:

Czy zmarli widzą nas? Czy mogą oni rozmawiać z Panem?

Jest to bardzo ważny temat dotykający szerszych spraw, związanych ze śmiercią.

Co mówi nam o tym Słowo Boże? Co możemy się z niego na temat życia po śmierci, czyli, jak to mówią ludzie, życia pozagrobowego?

Najpierw sprawdźmy, czym jest śmierć.

Po pierwsze trzeba wspomnieć, że nie istnieje jeden rodzaj śmierci.

Jest śmierć, n a t u r a l n a, która ma miejsce w chwili oddzielenia się duszy człowieka, czyli człowieka „wewnętrznego”, oraz jego ducha od ciała.

Człowiek, bowiem został stworzony przez Boga jako potrójny byt, składający się z ducha, duszy i ciała. Duch i dusza składają się na człowieka wewnętrznego, zaś człowiek zewnętrzny to ciało, powłoka materialna stworzona z prochu, (czyli z przeróżnych składników chemicznych, które są także składnikami ziemi).

Kiedy następuje rozdzielenie tych dwóch różnych części, czyli człowieka wewnętrznego od zewnętrznego, mówimy o śmierci naturalnej, czyli odejściu człowieka z tego materialnego świata do miejsca wyznaczonego mu przez Boga.

Ale istnieje także drugi rodzaj śmierci – śmierć  d u c h o w a , która dotyczy wyłącznie życia wewnętrznego i ma miejsce wtedy, gdy człowiek oddzielony jest od Boga.

Apostoł Paweł pisze o tym w 2 rozdziale Listu do Efezjan.

I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, (2) w których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych. ,

czyli diabła, który jest władcą i bogiem tego świata.

Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożądliwościach ciała naszego, ulegając woli ciała i zmysłów, i byliśmy z natury dziećmi gniewu.

A więc istnieją dwa rodzaje śmierci-śmierć naturalna i duchowa. Na samym końcu jest jeszcze śmierć w i e c z n a, którą Biblia nazywa „drugą śmiercią”. Ma ona miejsce po śmierci naturalnej(fizycznej), czyli odejściu człowieka z tego świata, z tej ziemi i po sądzie ostatecznym, którego dokona Bóg przez Jezusa Chrystusa na końcu wszechrzeczy.

Jeśli imię człowieka nie zostanie zapisane w Księdze Życia, wówczas stanie się on uczestnikiem śmierci wiecznej.

Przeczytajmy na temat tej śmierci w Księdze Apokalipsy Św. Jana, w której znajduje się bardzo interesujący opis.

Czytam z Księgi Objawiania, rozdział 20,werset 11 :

I widziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. (12) I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. (13) I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. (14) I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. (15) I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego

Istnieje więc Księga Życia, do której nasz Pan, Jezus Chrystus wpisuje imiona tych, którzy dostępują żywota wiecznego. Czyny wszystkich pozostałych ludzi zostaną osądzone i nie będą oni mogli wejść do wiecznej radości Królestwa Niebios.

To tyle wyjaśnień na temat śmierci. Wspomnę może jeszcze ,że do Księgi Życia są zapisani tylko ci ludzie, którzy w okresie łaski narodzili się na nowo poprzez Słowo Boże i Ducha Świętego.

Tak, jak jest zapisane:

”Kto uwierzy i da się ochrzcić będzie zbawiony”,

czyli mowa jest o tych ludziach, którzy wykonali całą Bożą sprawiedliwość i przystąpili do chrztu w Imieniu Ojca, Syna i Ducha Świętego na odpuszczenie grzechów.

W Księdze życia są zapisani również ci, którzy zmarli nie poznając zakonu Bożego i Bożego Słowa, bo jak naucza apostoł Paweł w Liście do Rzymian:

wszak świadczy o tym sumienie ich oraz myśli, które nawzajem się oskarżają lub też biorą w obronę; (16) będzie to w dniu, kiedy według ewangelii mojej Bóg sądzić będzie ukryte sprawy ludzkie przez Jezusa Chrystusa..

Według Ewangelii naszego Pana Jezusa Chrystusa wszyscy zostaną sprawiedliwie osądzeni, a więc ci ,którzy nie słyszeli, nie poznali, nie mieli sposobności bycia w miejscu, głoszenia Słowa Bożego i Prawa, czyli Zakonu Mojżeszowego, wszyscy oni będą Sądzeni według świadectwa sumienia, którym jest głos Boży we wnętrzu każdego człowieka(przez  logikę, czyli myśli, które są w ciągłym konflikcie z sumieniem, nawzajem z nim się oskarżają, przez co zagłuszają ten głos, sumienie może nie mieć żadnego pozytywnego wpływu na czyny człowieka).

Jeśli przeważy głos sumienia i człowiek postępuje zgodnie z nim, zostaje usprawiedliwiony w oczach Boga. Jeśli przeważy wpływ podstępnego, niewierzącego serca i złych myśli, wtedy człowiek traci możliwość zapisania w Księdze Życia.

Ale i  jednocześnie wszyscy ci którzy umarli przed Chrystusem, mówi nam Słowo Boże

w 1 Liście apostoła Piotra, w 4 rozdziale, 6 werset mówi :

W tym celu bowiem i umarłym głoszona była ewangelia, aby w ciele osądzeni zostali na sposób ludzki, ale w duchu żyli na sposób Boży

Kiedy Pan Jezus umarł i zstąpił do piekła ,by głosić tam Ewangelię wszystkim zmarłym w czasach Starego Testamentu, poszedł tam, jako dusza, bo Jezus Chrystus chodząc po ziemi głosił Ewangelię ludziom jako człowiek, a duszom zmarłych zwiastował jako dusza.

Te dusze, które przyjęły Jezusa Chrystusa , zostały przez niego przeniesione do raju, czyli miejsca, w którym przebywają dusze tych, którzy odeszli z doczesnego świata jako zbawieni, czyli „umarli w Chrystusie”.

Pięknie opisuje to Słowo Boże we fragmencie, kiedy Jezus wisiał ukrzyżowany między dwoma złoczyńcami. Jeden z nich uwierzył w Pana Jezusa i upamiętał się, mówiąc:

”Wspomnij na mnie gdy wejdziesz do Królestwa Bożego” i Pan odpowiedział mu :„Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju”.

Jezus użył słów :”ze mną”, jako Bóg , nie jako człowiek Chrystus Jezus ale jako syn Boga Żywego, który nigdy nie przestał istnieć w obecności Boga i w niebiańskim raju

Do tego miejsca trafiają wszyscy, którzy umierają w Panu. Zostali tam także przeniesieni wszyscy, żyjący w Starym Testamencie, którzy później przyjęli Chrystusa. Idą tam też ci, którzy według sumienia i osobistych przekonań okazali się niewinni i sprawiedliwi przed Bogiem.

Popatrzmy teraz, co mówi Słowo Boże o na temat życia po śmierci. Zacznijmy od wypowiedzi apostoła Pawła, zapisanej w  1 rozdziale,20 wersecie Listu do Filipian.

według oczekiwania i nadziei mojej, że w niczym nie będę zawstydzony, lecz że przez śmiałe wystąpienie, jak zawsze, tak i teraz, uwielbiony będzie Chrystus w ciele moim, czy to przez życie, czy przez śmierć. (21) Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem. (22) A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. (23) Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej; (24) lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza.

Apostoł ma, więc poważny osobisty dylemat: z jednej strony śpieszno mu, by znaleźć się już ze swoim Panem Jezusem Chrystusem, z drugiej strony jednak pragnie pozostać, by w posłuszeństwie Bogu, który wyznaczył dla niego pracę – służbę w Bożym dziele, w Kościele Chrystusa usługiwać i zwiastować Słowo Boże.

Sam apostoł Paweł w 2 Liście do Tymoteusza, kiedy dopełniły się jego dni i nadszedł moment odejścia do Pana pisze :

Albowiem już niebawem będę złożony w ofierze, a czas rozstania mego z życiem nadszedł. (7) Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; (8) a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście Jego.

Jest więc pewien swojego dalszego losu, ponieważ wie, że walczył w dobrym boju, zachował do końca wiarę i nie zboczył z drogi, wyznaczonej mu przez Boga.

Pozostaje mu teraz umrzeć w Panu, w Chrystusie, i oczekiwać  na wieniec sprawiedliwości, który da mu Jezus w dniu, w którym przyjdzie po swój Kościół.

Pisząc o tym wszystkim pociesza nas, że wieczność nie jest tylko jego udziałem, ale także każdego człowieka, który szczerze i usilnie jej pragnie i który oczekuje na przyjście naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jest to zapisane w słowach :

”Duch i oblubienica mówią przyjdź !”

W 2 Liście do Koryntian, w 5 rozdziale, apostoł Paweł wyjaśnia nam sadzę bardzo dobrze i obrazowo, co to znaczy „śmierć”.

Wiemy bowiem, że jeśli ten namiot, który jest naszym ziemskim mieszkaniem, się rozpadnie, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny.”

Bardzo dobrze wiemy, że chodzi tu o nasz ziemski dom, czyli nas samych, którzy jesteśmy „domem” człowieka wewnętrznego, wiecznego. Ośmielę się i powiem, że ten wieczny człowiek jest skazany aby żył jako zbawiony w Królestwie Bożym, lub jako skazany na wieczną otchłań, będzie istniał w piekle.

Wiemy także dobrze i to, że nasze ziemskie ciało, czyli ten nasz „ziemski dom”, ulegnie kiedyś zniszczeniu. Ale wtedy, jak czytamy w Słowie Bożym

,, mamy budowlę od Boga, dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wieczny

dlatego bo w tym ciele w tym doczesnym namiocie

wzdychamy, pragnąc przyoblec się w domostwo nasze, które jest z nieba

czyli w inne domostwo tak jak określa to pismo święte „tajemnicą”

Przeczytajmy o tym z 1 Listu do Koryntian, z rozdz.15,werset 51 :

Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni (52) w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni”.

Należy przez to rozumieć, że wszyscy umarli, którzy zasnęli „w Jezusie Chrystusie”, czyli nowonarodzeni, wierzący chrześcijanie, zmartwychwstaną jako nieskażeni i niezniszczalni i wówczas okaże się, jak to wszystko wygląda naprawdę, my wszyscy zaś, którzy nie zdążymy umrzeć, na głos trąby Bożej i na widok nadchodzącego po swój Kościół Chrystusa zostaniemy przemienieni, co jest opisane w słowach

Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. (54) A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!.

My wszyscy, którzy wiemy, że nasza doczesna budowla się rozpadnie, oczekujemy na inną ”

budowlę od Boga dom w niebie, nie rękoma zbudowany, wiecznyjeśli tylko przyobleczeni, a nie nadzy będziemy znalezieni. (4) Dopóki bowiem jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie chcemy być zewleczeni, lecz przyobleczeni, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie

Jest to nowe, zmartwychwstałe ciało, ciało duchowe, w które jako pierwszy przyoblekł się powstając z martwych nasz Pan Jezus Chrystus. W takiej właśnie postaci, mającej ciało i kości, tak jak jest opisane w ewangelii św. Łukasza, ukazał się po zmartwychwstaniu swoim uczniom, kiedy przerażeni skryli się za zamkniętymi drzwiami. Byli przygnębieni i przestraszeni z powodu śmierci ich Pana, jedni mniej, drudzy bardziej wierzyli w Jego zmartwychwstanie.

Jezus zapytał ich :

Czemu jesteście zatrwożeni i czemu wątpliwości budzą się w waszych sercach? (39) Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i popatrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. (40) A gdy to powiedział, pokazał im ręce i nogi.

To jest właśnie to nowe ciało, nie mające żadnych ograniczeń, wieczne, duchowe ciało.

Ta nowa forma istnienia składa się z ciała i z kości, ale nie posiada krwi, bo krew jest  cechą życia na ziemi. Może przenikać przez ściany, porusza się z niezwykłą szybkością Ducha Świętego, ale można go dotknąć i pomacać.

To jest tajemnica, nie możemy tego zrozumieć, ale wierzymy w to, bo zostało o tym napisane w Słowie Bożym.

I wreszcie musimy dokładniej przyjrzeć się pytaniu naszej drogiej, młodej siostry Georgii. Pytała ona, :”Czy zmarli nas widzą?” i „Czy mogą oni rozmawiać z Panem?”

Zaczniemy od Ewangelii św. Łukasza, od fragmentu, w którym nasz Pan opowiada o ludziach zmarłych.

Przeczytajmy z 16 rozdziału od wersetu 19.

A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. (20) Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały. (21) I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany. (22) I stało się, że umarł żebrak, i zanieśli go aniołowie na łono Abrahamowe; umarł też bogacz i został pochowany. (23) A gdy w krainie umarłych cierpiał męki i podniósł oczy swoje, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. (24) Wtedy zawołał i rzekł: Ojcze Abrahamie, zmiłuj się nade mną i poślij Łazarza, aby umoczył koniec palca swego w wodzie i ochłodził mi język, bo męki cierpię w tym płomieniu. (25) Abraham zaś rzekł: Synu, pomnij, że dobro swoje otrzymałeś za swego życia, podobnie jak Łazarz zło; teraz on tutaj doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. (26) I poza tym wszystkim między nami a wami rozciąga się wielka przepaść, aby ci, którzy chcą stąd do was przejść, nie mogli, ani też stamtąd do nas nie mogli się przeprawić. (27) I rzekł: Proszę cię więc, ojcze, abyś go posłał do domu ojca mego. (28) Mam bowiem pięciu braci, niechaj złoży świadectwo wobec nich, aby i inni nie przyszli na to miejsce męki. (29) Rzekł mu Abraham: Mają Mojżesza i proroków, niechże ich słuchają. (30) A on rzekł: Nie, ojcze Abrahamie, ale jeśli kto z umarłych pójdzie do nich, upamiętają się. (31) I odrzekł mu: Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą.

Jest to właściwie jedyny fragment, w którym Słowo Boże szczegółowo mówi na temat śmierci, przynajmniej tak, jak to przedstawiało się w Starym Testamencie.

Było dwóch ludzi: bogacz i żebrak o imieniu Łazarz. Biedak chorował i bardzo cierpiał, psy lizały jego rany, a jego wielkim pragnieniem było nasycić się choćby odpadkami spadającymi ze stołu bogacza. Bogacz ucztował i cieszył się życiem, nie bacząc na cierpienie i głód  nędzarza.

Ale „stary namiot”, ”stara budowla” rozpada się. Tak też zmarli ci dwaj – bogacz i żebrak.

Dalej widzimy biednego, ale bogobojnego człowieka odpoczywającego na łonie Abrahama w miejscu przebywania po śmierci ludzi sprawiedliwych.

Bogacz przebywa gdzie indziej, w miejscu przeznaczonym przez Boga dla niesprawiedliwych. Cierpiąc męki wznosi swe oczy i widzi Abrahama.

Można z tego wywnioskować, że dusze zmarłych mają ze sobą kontakt wzrokowy, a jak się za chwilę dowiemy i słuchowy.

Jednak nie widzimy czy tak samo jest w raju.

Bogacz doznając dotkliwych cierpień w miejscu męki, prosi Abrahama, by posłał do niego Łazarza z odrobiną wody, by zwilżyć mu język i ochłodzić go w płomieniach.

Nie możemy dokładnie zrozumieć tego, co dzieje się w tym miejscu. Jedyne, co da się stwierdzić bez wątpliwości to fakt, że jest to miejsce wielkich cierpień i mąk.

Abraham tłumaczy bogaczowi, że znalazł się w tym okropnym miejscu z powodu swej niesprawiedliwości i nieposłuszeństwa wobec woli Bożej.

Całe swoje dobro otrzymał w życiu ziemskim. W przeciwieństwie do niego nędzarz – Łazarz, który w czasie swojego ziemskiego życia doznawał tylko biedy i cierpienia, teraz odpoczywa na łonie Abrahama i jest pocieszany przez samego Boga.

Abraham wyjaśnił też, że między dwoma miejscami przebywania ludzi, którzy zmarli, rozciąga się wielka przepaść i nie ma żadnej możliwości pokonania jej, by jedni mogli przyjść do drugich.

Jest, więc wykluczone, by dusze ludzi znajdujące się w tych dwóch różnych miejscach mogły komunikować się ze sobą.

Wtedy bogacz podjął kolejną próbę uzyskania pomocy od Abrahama. Poprosił, by Łazarz został posłany do żyjących jeszcze na ziemi braci bogacza i przestrzegł  ich przed tym strasznym miejscem cierpień.

Miał nadzieję, że może wtedy się upamiętają i będą postępować inaczej, niż on podczas swego ziemskiego życia. Na to Abraham wyjaśnił, że nikt ze świata zmarłych nie może pójść do świata żywych, i na odwrót-żywi nie mogą wstąpić do miejsca przebywania zmarłych. Jedni i drudzy są od siebie całkowicie oddaleni, przebywając w miejscach, do których posłał ich sam Bóg.

Ludzie na ziemi nie są jednak w sytuacji beznadziejnej, bo mają Słowo Boże. Jeśli nie zechcą być mu posłuszni i w nie wierzyć, to nie ma mowy, by słuchali nawet kogoś, kto by zmartwychwstał i poszedł do nich. Jego słowom też by nie uwierzyli.

Abraham powiedział coś bardzo ważnego i proroczego :

Jeśli Mojżesza i proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, też nie uwierzą.

Widzicie więc drodzy przyjaciele i znajomi, że człowiek jest zbawiony wyłącznie przez osobistą wiarę. Biblia przejrzyście pokazuje nam, również ,ze ludzie żywi nie widzą umarłych ,ani umarli nie widzą ludzi żywych, te dwie grupy nie mogą się sobą kontaktować, ani ze sobą rozmawiać. Zmarli zmienili miejsce przebywania. Odeszli.

Wszyscy święci ludzie Boży, którzy odeszli z tego świata są razem z Chrystusem w raju Bożym. Rozmawiają z Chrystusem, uwielbiają Go i wychwalają, ale w tym stanie ciągle oczekują na zmartwychwstanie, powstanie z martwych, które dla Kościoła i zmarłych w Chrystusie jest jednocześnie porwaniem Kościoła.

Dla sprawiedliwych Starego Testamentu, czyli tych, którzy żyli poza łaską Chrystusa (nie doznali jej działania), lecz byli bogobojni i prawi również jest to czas oczekiwania na pierwsze ich Zmartwychwstanie, czyli na zgromadzenie wybranych przez aniołów tak jak jest to napisane w Ew. Św. Mateusza 24 rozdział 31 werset.

Porwanie Kościoła nastąpi na początku siedmioletniego panowania Antychrysta czyli przed ukazaniem się Antychrystusa.

Po upływie siedmiu lat, czyli przed przyjściem Chrystusa ze wszystkimi świętymi, by osądzić ludzi i ustanowić na 1000 lat Królestwo Chrystusowe na ziemi, Pan pośle aniołów i zgromadzi z czterech stron świata.

Po upływie tysiącletniego panowania Królestwa Bożego na ziemi nastąpi ostateczny sąd i zgodnie z opisem Słowa Bożego wzniesiony zostanie biały tron, przed którym odbędzie się ostateczne rozdzielenie ludzi żywych i umarłych. Jedni skierowani zostaną do wiecznej otchłani, a drudzy do Królestwa Bożego.

Mówi o tym Pan Jezus Chrystus, porównując się do pasterza, który

„ustawi owce po swojej prawicy a kozły po lewicy.”wtedy powie do tych po prawicy : Pójdzcie błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo , przygotowane dla was od założenia świata a do tych po lewicy : Iddżcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom”

Podsumowując powtórzmy raz jeszcze : zmarli nie mają żadnego kontaktu z ludźmi na ziemi, nie mogą ich odwiedzać ,nic o nich nie wiedzą. Także zmarli przebywający obecnie w miejscu sprawiedliwych – w raju, nie mają dostępu do tych, którzy przebywają w piekle, pomimo że mają świadomość, jako dusze o tym, bo tak było w starym testamencie, że są przeznaczeni na te miejsce .

Dlatego też możemy być pewni, że wszyscy zajmujący się takimi praktykami jak rozmowa ze zmarłymi ulegają oszustwu diabła

Nie ma mowy, by kontaktowali się z umarłymi. Ale demony widząc ich i wiedząc, że szukają czegoś, co jest niezgodne z wolą Bożą, wykorzystują sytuację i wprowadzają tych ludzi w błąd. Pojawiają się jako wzywani zmarli ludzie i realizują wolę swego pana – kłamcy diabła.

Również umarli święci ludzie, którzy odeszli stąd w Chrystusie i znajduje się w niebie nie mogą mieć kontaktu z żywymi. Dlatego jest rzeczą nierozsądną i bezcelową, by modlić się do jakichkolwiek zmarłych, jak choćby Matka naszego Pana, czy święci, bo choćby chcieli nas słyszeć – nie usłyszą i choćby się chcieli do nas przybliżyć – nie mogą tego zrobić.

Tylko Jezus Chrystus – Bóg prawdziwy jest Wszechmogący.

Tylko On jest jednocześnie w niebie i na ziemi, obok każdego człowieka ale i wszystkich ludzi.

Możliwości ludzkie są bardzo ograniczone. Szczególnie przed zmartwychwstaniem, zanim przyobleczemy nowe, duchowe ciało jesteśmy całkiem niezdolni do wykroczenia poza granice, wyznaczone ludziom przez Boga, zarówno tym, którzy żyją jeszcze na ziemi, jak i sprawiedliwym duszom w niebie, czy niesprawiedliwym w piekle.

Chociaż zmarli mogą rozmawiać z Bogiem, mogą go wiedzieć, czy tak jak apostoł Paweł raduje się że będzie z Chrystusem, nie mogą zrobić nic dla Ciebie, dla mnie, ani dla żadnego innego człowieka.

Powinniśmy, zatem trwać w Słowie Bożym, aby wiedzieć, jak możemy zbliżać się do Boga.

Biblia mówi, że musimy wiedzieć, iż Bóg jest zapłatą dla tych, którzy Go wzywają i szukają.

Moi drodzy przyjaciele i znajomi,

Nasz czas dobiegł końca.

Z łaski Chrystusowej spotkamy się w kolejnym programie „Odpowiedzi ze Słowa Bożego”.

Przypominam Wam, że możecie być współtwórcami programu poprzez wysyłanie do nas e-maili z Waszymi opiniami, przemyśleniami, tematami ,uwagami i poglądami, z którymi się nie zgadzacie.

Wszystko, co dotyczy Waszej codzienności i na co chcecie znaleźć odpowiedz opiszcie i przyślijcie na podany na ekranie adres. < answers@wordofgod.gr >

My, jako – z łaski Chrystusowej – uczniowie  Pana – wszyscy ,razem z Wami, będziemy się starać poprzez Słowo Boże szukać woli Pańskiej miłej, dobrej i doskonałej i odkrywać to wszystko, co Bóg przewidział dla życia każdego człowieka.

Życzymy Wam, by Bóg Was zawsze błogosławił, a nam wszystkim, byśmy mogli spotkać się w kolejnym programie.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.